niedziela, 13 stycznia 2013

# 96. Samotna?

  Cześć i czołem w nowym roku. Przeciez dopiero styczeń, a mnie jak na razie nic nie wychodzi...

Nawiązując do tytułu... Czy jestem samotna? Nie. Przynajmniej bym tego tak nie nazwała. Samotność ma bardzo szeroką definicję, a ja po prostu nie jestem zakochana. Oczywiście wszyscy mi wmawiają, że przez to jestem drażliwa i jest mi z tego powodu przykro. Czy rzeczywiście jest mi przykro? Czasami. Gdy tak patrzę na tych wszystkich zakochanych, ale.. ludzie! Mam 16 lat! Czy to naprawdę takie dziwne, że nie mam chłopaka? Błagam, wyluzujcie.

  Z serii filozoficznych przemyśleń Nofound to chyba by było na tyle. Do usłyszenia.




SŁUCHAMY : http://www.youtube.com/watch?v=dFVxGRekRSg [ heartbeat ]

ps. Jak u was z związkami? 

XOXO. NOFOUND

piątek, 21 grudnia 2012

# 94. Merry Christmas & Happy New Year

Cześć wszystkim. Strasznie dawno nic nie pisałam i wiem, że nie będę. Może czasami. Jednak teraz jest na to specjalna okazja i pewnie każdy dodaje 345675432 postów o tym jak się przygotowuje do Bożego Narodzenia.
Anyway, chcialam napisać,że ŻYCZĘ WAM WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO. PRZEDE WSZYSTKIM ZDROWIA, SZCZĘSCIA, MIŁOŚCI I PIENIĘDZY. Niech ta gwiazdka będzie niezwykła i magia tegorocznych świąt zadziała tak jak sobie tego zażyczycie. Spełnienia marzeń i  w końcu wpadnijcie w miłość. Jeżeli już ją macie to trzymajcie mocno i nie puszczajcie. 
Jedynie prawdziwych przyjaciół i zero fałszu ani zdrady. 
PIJANEGO sylwestra i niezapomnianej zabawy w ulubionym gronie, aby Nowy Rok przyniósł wam dużo pozytywnych zmian we wszystkim. Świetnych ocen chociaż to tam mało ważne.. ;)) 

PRACUJCIE NA NIESAMOWITE WSPOMNIENIA !!!



 Chodziła niespokojnie po mieszkaniu. Za oknem biało i nie widać jeszcze żadnych śladów na śniegu. Przystanęła przy oknie i poczuła unoszący się zapach cunamonu. Jednak mętlik w jej głowie nie odszedł. Nadal w niej był i nie dawał spokoju, chwili wytchnienia... 
Założyła buty, narzuciła kurtkę i owinęła szyję szalem po czym wyszła z domu nie mówiąc nikomu ani słowa. Nie miała pojęcia gdzie idzie. Szła po prostu przed siebie. Lubiła dźwięk skrzypiącego śniegu gdy na niego stąpała. Nałożyła na uszy słuchawki i poczuła bas, który przeszył jej ciało. Nawet to nie pomagało uciszyć natrętnych myśli. O czym tak myślała? O wszystkim. Coś w niej pękło. Choroba ojca, brak pieniędzy, tęsknota za przyjaciółmi, zazdrość, zawiść i oczywiście miłość.
Zatrzymała się na moście i wychyliła się za barierkę. Na rzecze pływały jeszcze dwie kaczki. Patrzyła na nie niby przez chwilę, ale czas leciał tak szybko. Zrobiło się późno, a ona nie chciała wracać. Zacisnęła mocniej szal i znów oparła się o barierkę. Pocieszała się, że nie jest najgorzej. Niektórzy nie mają dachu nad głową, głodują, a ona to wszystko przecież ma. Czy przejmuje się więc pierdołami bo już nie ma czym? Czy szuka ich na siłę? Raczej nie, ale jednak się przejmuje. Po jej zmarźniętym policzku poleciała łza. Trudniej jej się oddychało. 
Nagle poczuła na swoim ramieniu czyjąś rękę. Gwałtownie się odwróciła i zobaczyła duże brązowe oczy wpatrzone w nią. Był to chłopak poznany kilka tygoniu temu na imprezie. To nie on wpadł jej wtedy w oko, ale widocznie mu się nie przypaTrywała...
***

  Siedzieli na dachu któregoś z bloków. Bez słów oparła głowę na jego ramieniu. Objął ją mocno i patrzyli przed siebie na światła zasypiającego już miasta. 
- Dlaczego mnie tu przyprowadziłeś?- zapytała nadal wpatrując się w zimowy krajobraz. 
- Bo wiem co człowiek czuje kiedy spada. - odpowiedział, a ona myslała o tych słowach przez resztę wieczoru. Zadawała sobie pytanie : "Czy ja spadam?" Odpowiedź nie była jasna. Uważała, że tylko trochę, że to tylko moment. 




XOXO NOFOUND. 




poniedziałek, 13 sierpnia 2012

# 93.

Cześć . :) 

Jutro idę na imprezę do mojego eks. W środę spotkanie klasy z gimnazjum. Potem nie wiem. Muszę ogarnąć miejscówkę na imprezy i zabieram się za to od kilku tygodni. Dajcie mi siłę i chęci. 
I małe pytanie . Co sądzicie o znajomościach INTERNETOWYCH  i o spotkaniach z takimi osobami?
( od dziś dokładnie 3 tygodnie do rozpoczęcia szkoły [*])

***
  Rozejrzała się szukając go. Szedł w jej stronę. Zimne popołudnie , on w szarym płaszczyku a na jego głowie blond włosy jak zwykle w nieładzie. 
- Cześć.- przywitał się i ofiarował czułego buziaka w usta. Zalała się rumieńcem nie spodziewając się tego. Uśmiechnęła się.
- Koleżanki idą z nami? - zapytał spoglądając na jej dwie roześmiane przyjaciółki.
- Poradzą sobie same, tylko ze mną czekały.- wytłumaczyła i natrafiła na jego spojrzenie. Cudowne niebieskie oczy sprawiały , że uginały się nogi jej i pewnie wielu innym... Chwycił ją za rękę.
- Michał , wiesz , że lubię stawiać sprawy jasno . Czy my... - zaczęła . 
- Jesteśmy razem?- dokończył za nią mocniej ściskając jej dłoń. Przytaknęła. - A chcesz ze mną być? - zapytał.
- Chcę .. A Ty ze mną? - odpowiedziała pytaniem.
- Tak. Więc już masz odpowiedź.- Dziewczyna czuła jak serce podchodzi jej do gardła a wredne stado motyli nie daje się na niczym skupić. 
- Nie mogę w to uwierzyć. Szaleję za Tobą od dziesięciu miesięcy a teraz jesteś ze mną. Wciąż myślę , że to jedna z tych historii , które wymyślam przed snem i zaraz się obudzę. - chłodny wiatr zawiał mocniej sprawiając , że długie , brąz włosy dziewczyny zatańczyły. Chłopak ucałował jej dłoń i przyłożył do swojego polika. 
- Ale jestem tutaj teraz i kocham Cię. Jakbyś chciała żeby ktoś Cię kochał?- te słowa ogrzały ją i nastała pustka w jej głowie. Chciała jak najlepiej dobrać słowa.
- Chciałabym by kochał mnie tak , że braknie mu tchu i obawy przed straceniem mnie aż bolały rozrywając jego duszę ... - wyszeptała wiedząc , że nie ma takiej miłości.
- Czy to , że przy każdym Twoim pocałunku braknie mi powietrza zalicza się ? - odparł chwytając ją w pasie i przyciągając do siebie . 

SŁUCHAMY : EMINEM FT. RIHANNA - LOVE THE WAY YOU LIE
(piosenka nigdy mi się nie znudzi)
XOXO NOFOUND. 

niedziela, 5 sierpnia 2012

92.

Cześć :) .
Wczoraj zerwałam z chłopakiem i czułam się z tym strasznie , ale jestem pewna , że to była dobra decyzja , a piękna róża będąca w wazonie , którą od niego dostałam tylko mi o nim przypomina , ale już nie sprawia mi smutku. 
Było mi ciężko wiedząc , że go ranię , a sam w sobie nie był mi obojętny. Jak wyglądały wasze rozstania ? Wy musieliście powiedzieć " To koniec " , czy to druga połówka była tą "złą"? A i jeszcze jedno. CONVERSY CZY VANSY ?






Szła do niego z mętlikiem w głowie. Tysiące myśli na sekundę nie dających wytchnienia. Wtedy zobaczyła go. Jego promienny uśmiech , wesołe tęczówki. Do jej oczu cisnęły się łzy , nie potrafiła łamać serc, nie chciała tego robić. Ujrzała w jego dłoni przepiękną, czerwoną różę i już czuła jej zapach. Obdarował ją szybkim buziakiem oczekując , że wtuli się w niego , że nie mogła wytrzymać tej cholernej tęsknoty... Rzeczywiście gdy go zobaczyła poczuła te motyle w brzuchu i chciała rzucić się mu na szyję i wycałować czując jego ciepło.
- Muszę Ci coś powiedzieć. - Przełknęła głośno ślinę i spojrzała w jego oczy wiedząc , że widzi ich brąz zapewne ostatni raz. On westchnął , wiedząc co za chwilę się stanie. Dziewczyna obserwowała jak drżą mu dłonie , które przed chwilą wręczyły jej kwiat. Położył je na karku.
- Mów , przyjmę to do wiadomości. - znów obdarował ją spojrzeniem i zagryzł wargi.
- To nie ma sensu ... - zaczęła . ale on nie dał jej nawet dokończyć. Wbrew pozorom miała mu tyle do powiedzenia , jej też było ciężko.
- Ok. - powiedział szybko. - Jedyne co chce Ci powiedzieć to , to, że dziękuję za wszystko , za wszystkie chwile i za każdy Twój uśmiech. Niczego nie będę żałował, nigdy. Kocham Cię... Dlaczego to nie ma sensu? - stał przed nią , a jego oczy nie były już radosne.
- Byłoby tak jak wcześniej zanim wyjechałeś, a te kilka dni dało mi do myślenia ... - po jej policzku spłynęła pierwsza słona łza.- Posłuchaj , nie chciałam żeby tak wyszło. To był błąd. - zakryła dłonią usta w strachu , że wybuchnie płaczem, którego nie będzie potrafiła powstrzymać. Pokiwał głową.
- Daj mi go naprawić. - prosił przejeżdżając wierzchem dłoni bo jej ramieniu.
- To nie ma sensu... - powtórzyła i on powtórzył to po niej. Ruszył w stronę domu. Nawet się nie odwrócił a ona patrzyła jak się oddala. Już nie starała się powstrzymywać łez. Bała się trochę o makijaż i trochę o jego serce.

KTÓRY MOMENT PODOBAŁ WAM SIĘ NAJBARDZIEJ ? 
SŁUCHAMY : HUCZUHUCZ - GDYBY NIE TO
XOXO NOFOUND.