wtorek, 17 maja 2011

49 . + konkursy .

Siedząc przy biurku kątem oka spoglądała co leci w telewizji. Nie miała na nic siły. Głęboko wdychała zapach kawy i stukała opuszkami palców w klawiaturę. Nagle coś ją tknęło. Jakby coś strasznie ważnego przypomniało jej się nagle . Rzuciła się na szufladę i wyjęła z niej białą kartkę w kratkę i czarny długopis. Przez chwilę nic nie robiła patrzyła tylko to na kartkę to na kawę . Upiła troszkę ciepłego napoju i wyłączyła telewizor. Wzięła długopis w dłoń i zaczęła pisać. 
"  Mój drogi . 

Już dawno chciałam Ci powiedzieć co czuję. Tak bardzo chciałabym poprosić Cię abyś tego nie zmarnował. Chcę Ci coś powiedzieć , a właściwie muszę , już tak dalej nie mogę. "
 Przerwała pisanie , poczuła jak w jej oczach zbierają się łzy. Rozmazały już kilka słów na początku kartki. 
- To żałosne - powiedziała sama do siebie i zaczęła pisać dalej. 

" Dawno , nigdy nic takiego nie czułam. Czy przepełniało Cię kiedyś takie szczęście od stóp po czubek głowy? Czułeś kiedyś że mając coś masz już wszystko? Ja tak się czuję kiedy jesteś blisko , kiedy na mnie patrzysz tym swoim wzrokiem , kiedy się tak uśmiechasz , tak cholernie uwodzicielsko. Choć mam Ci za złe tę całą nadzieję , którą mi podarowałeś , choć powinnam wykrzyczeć Ci w twarz jak Cię nie cierpię to... nie potrafię . Po prostu nie ! "
 Popatrzyła na to co napisała i upiła kolejny łyk kawy. Usłyszała dźwięk wiadomości . Nie spojrzała nawet na telefon. 
- Pff . - westchnęła. - Po co mi setne BMW? - wyszeptała , wcale się nie uśmiechając. Uważnie przeczytała wszystko od nowa. Czegoś jej brakowało , czegoś było za dużo. Zaczęła kreślić , prawie zrobiła dziurę w kartce . Przez szkliste oczy nie widziała za wiele. W prawym dolnym rogu kartki najmniejszymi literami jakimi potrafiła napisała : 
" kocham cię . " 
Otarła policzek , ale nie było na nim łez. Chyba otarła go z przyzwyczajenia. Kartkę pogniotła i wcisnęła w najgłębszy kąt szuflady zamykając ją powoli. Chwyciła za zielony kubek wypełniony do połowy kawą. Była już letnia , upiła jej kolejny łyk. Spojrzała na telefon . Przetarła ekranik , jak to zazwyczaj zrobiła i weszła w skrzynkę odbiorczą. Telefon wypadł jej z rąk kiedy na wyświetlaczu pojawiło się jego imię. 
" To jakiś żart" - pomyślała otwierając usta ze zdziwienia. Jednak to był on . Pierwszy raz napisał do niej , przecież nie miał nawet jej numeru. " Chcę usłyszeć Twój głos . " - tak brzmiała treść wiadomości. 
- To zbyt piękne . - wymamrotała sama do siebie unosząc delikatnie jedną brew.  Za proponowała żeby do niej przyszedł. Po dwudziestu minutach rozległo się pukanie do drzwi. Z delikatnie rozmazanym tuszem otworzyła drzwi. 
- Cześć. - powiedział pewny siebie. 
- Co chciałeś? - spytała bez interesownie , oschle , a myślała że rzuci się mu w ramiona i mocno wtuli się w jego tors. Przy najmniej taki był plan. 
- Ciebie .- uśmiechnął się a ona otworzyła szerzej oczy. - Nie wpuścisz mnie? - spytał stojąc w progu.
- Nie. Za późno. - odparła i już chciała zamykać drzwi kiedy przeszkodził jej stawiając stopę w próg. Odepchną drzwi i pocałował ją. Na jej polikach pojawiły się lekkie rumieńce. On uśmiechając się chciał kontynuować ale ta odepchnęła go od siebie i zatrzasnęła drzwi. Oparła się o nie i po chwili wybiegła z domu . Widziała go i biegnąc w starych balerinach podbiegła do niego i delikatnie ucałowała jego wargi. Spojrzał na nią lekko zdziwiony a ta odwracając się na pięcie powolnym krokiem kierowała się w stronę domu . Krzyknął jej imię. Nie odwracając się podniosła tylko rękę jakby chciała mu pomachać ... lub powiedzieć że ma sobie odpuścić. A on tam stał , patrzył jak odchodzi . 

SŁUCHAMY :  Keri Hilson Feat Nelly - Lose Control .



Ile trwał wasz najdłuższy , poważny związek ? Lub po prostu związek. :) 

  __________________________________________________________________________________
 Konkursy . :) 
1 .
Po raz pierwszy biorę udział w rozdaniu , w konkursie :)                                                             Zazwyczaj nie mam szczęścia do takich rzeczy ale kto wie? 
link do rozdania :  
 http://dirty-poison.blogspot.com/2011/05/2-konkurs.html
Do wygrania są buty o wartości nawet 160 zł ! Bardzo  duży wybór do tego wszystkie są wspaniałe :) ! 
 Tym , którzy także biorą udział w jakimkolwiek rozdaniu życzę powodzenia i mam nadzieję że będziecie za mnie trzymać kciuki :)    
 
2.  I kolejny konkurs w którym próbuję szczęścia to ten tu :
http://tuupak.blogspot.com/2011/05/giveaway-u-tuupaka-1.html#comment-form
Nagrody:
*Waniliowy Tender Care
*Krem matujący Pure Skin
*Krem korekcyjny Pure Skin
*Eyeliner Very Me
*Tusz do rzęs Very Me
*Maska do stóp Footcare
*Krem do stóp Footcare
                                                   
                             


xoxo Nofound !  

sobota, 14 maja 2011

48 .

Wybiegła z łazienki i niczym kłoda rzuciła się na łóżko. Popatrzyła jeszcze raz na biały plastik który trzymała w rręce i rzuciła nim tak że wylądował na biurku. Patrzyła w sufit. Nie wiedziała co myśleć. Rozejrzała się nerwowo po pokoju i wwyszła na korytarz. Na palcach podeszła do telefonu stacjonarnego tak aby rodzicie jej nie słyszeli i wbiegła zpowrotem do swojego pokoju.Zamknęła za sobą drzwi i usiadła pod nimi. Wybrała numer swojego chłopaka .- Halo?- usłyszała ciepły męski głos. Nie odzywała się przez dłuższą chwilę. - Halo , jesteś? - powtórzył chłopak.W słuchawce słychać było jej ciężki oddech.
-Muszę Ci coś powiedzieć . - powiedziała ze śmiertelnie poważnym tonem. Wiedziała, że się przestraszył.
- No mów wreszcie! - odparł.
- Jestem ... w ciąży. - wydusiła w końcu z siebie a tona gruzu spadła z jej serca.
- Zaraz u Ciebie będę. - powiedział bez zastanowienia i rozłączył się. Dziewczyna popatrzyła na słuchawkę i przycisnęła ją do piersi. Po chwili ktoś zapukał do drzwi jej pokoju.
- Kochanie , przyszedł to Ciebie Twój amant. - powiedział uśmiechnięty tata. - Coś się stało? - spytał widząc jej minę .
- Nie , nie . Powiedz że ma tu przyjść. - wydała rozkaz a ojciec zszedł na dół i posłusznie wykonał zadanie. Serce biło jej jak oszalałe a przez głowę przenikało tysiące myśli. Siedemnastolatka usiadła na łóżku lekko zgarbiona wzrok miała wbity w drzwi.
Po chwili do pokoju wpadł jej ukochany i zamknąwszy za sobą drzwi usiadł koło niej i przytulił do swojego torsu. Nie odzywali się kilka minut w końcu on zaczął.
- Co teraz zrobimy?- spytał zaniepokojonym głosem. Nie chciał pokazywać swojego strachu ale ona to czuła. Wiedziała że te uczucie , sama nie wiedząc jakie zżera go od środka.
- A nie zostawisz mnie? - otworzył szeroko oczy i pogładził ją po włosach.
- Nigdy - odparł z uśmiechem na twarzy. Dziewczyna także się uśmiechnęła i wcale nie udawała. Cieszyła się że nadal ją kocha - że kocha prawdziwie.
- Usunę . - od powiedziała w końcu na pytanie. Chwycił ją za rękę. - Co o tym myślisz? - spytała.
- To zależy od Ciebie , nie mam tu dużo do gadania. - wydukał nie patrząc nawet w jej stronę.
- Nie masz? W końcu to Twój cholerny plemnik siedzi we mnie ! - prawie krzyknęła. Na szczęście świadomość że rodzice są w domu po wstrzymywała ją do wyładowania całkowicie emocji.
- Mówisz że to moja wina? - oburzony wstał i chwycił się za głowę. Ciężarna ukryła twarz w dłoniach.
- Przepraszam . - szepnęła. - Po prostu nie wiem co zrobić. Powiedz , usunąć? - uklęknął przy niej i chwycił jej drobne dłonie. Ich chłód przeszył jego ręce.
- Ja... nie wiem.- wyszeptał. Popatrzył jej głęboko w oczy i delikatnie musnął jej usta.
- Damy radę . - dodał po chwili . Głęboko westchnęła.
- Obiecuję. - powiedział przytulając się do niej .

Ok , mam nadzieję , że się podoba . Cieszę się z ciepłej pogody , choć dziś było duszno i moje samopoczucie nie było jakieś super . Dziękuję wszystkim komentującym i odwiedzającym mój blog. Przecież nie piszę tych bzdur tylko dla siebie ! 
Dobra , lecę się uczyć na poprawę z matmy i sprawdzian z chemii ... grrr .  

ps. Zauważyłam że usunęły mi się komentarze w poprzedniej notce i tej . Nie bardzo wiem o co chodzi ;/ ! 

SŁUCHAMY : Pezet amp Małolat - Jestem sam  .




xoxo Nofound 

poniedziałek, 9 maja 2011

47 .

Trzymając się za rękę siedzieli w jego samochodzie . 
- Jesteś niezwykły . - wyszeptała uśmiechając się delikatnie. W radiu najciszej jak tylko się dało leciała piosenka Black Eyed Peas - Just Can't Get Enough. Popatrzył jej w oczy i delikatnie pogładził jej dłoń. 
- Może pojedziemy do mnie? - powiedział. Zaczerwieniła się mając nadzieje że on tego nie zauważy . Pomachała twierdząco głową.  Uśmiechnął się i z piskiem opon odjechał. Roześmiała się na sam dźwięk pisku . Zerknął na nią i uśmiechnął się sam do siebie mocno ściskając kierownicę. Droga nie zajęła im dużo czasu. Otworzył jej drzwi i ukłonił się lekko w pasie jak prawdziwy kierowca. 
- Głupek. - powiedziała kiedy ten zamknął za nią drzwi. Chwycił ja za rękę i weszli do jego mieszkania. Rozejrzała się uważnie. Zaczęła chwalić wystrój i usiadła na brązową skórzaną kanapę. 
Usiadł koło niej i zaczął delikatnie wodzić palcami po jej udzie. Próbowała zacząć jakiś temat ale nie mogła. Czuła jakby wielki głaz utknął w jej gardle. Patrzyła na chłopaka któremu oczy płonęły , a jego dotyk wywoływał pożar. Rozchyliła delikatnie wargi. Poczuła jak ciepło przepływa przez jej ciało kiedy przybliżył się do niej i musnął jej wargi. Chciała więcej. Chwyciła go za kark wbijając lekko paznokcie w jego skórę. Zaczął ją całować jak nigdy dotąd. Przygryzał jej dolną wargę i nie dawał odetchnąć. Smakowała jego ust językiem. Jakby wysysali z siebie wszystkie emocje. Jednym , szybkim ruchem ściągną z siebie fioletową koszulkę i począł całować ją po szyi. Wydawała z siebie ciche jęki rozkoszy przybliżając go do siebie. W pewnym momencie upadła na plecy a on nachylony nad nią jak nad najcenniejszym skarbem pogładził ją po policzku.
- Tylko ty się liczysz . - wyszeptał i namiętnie ją pocałował. Jakby to miało być ich ostatnie spotkanie. Rozpiął pierwszy guzik jej błękitnej koszuli po czym spojrzał na nią. Jej wzrok był wpatrzony w sufit choć oczy były przymknięte . Zaczął odpinać guzik po guziku aż rozchylił jej koszulę całując po brzuchu . Przeczesała jego włosy dłonią a następnie gwałtownym ruchem przyciągnęła go do siebie zaczynając całować. Z zamkniętymi oczyma czuła jak on się uśmiecha. Nie wiedziała jakie uczucia ją przepełniają. Czy to strach czy euforia? Radość czy podniecenie? Może wszystko na raz. 
Zdjęła w bluzkę i zrzuciła ją na podłogę . Leżała już z rozpiętym rozporkiem , widać było jej czarną bieliznę. Całował jej ciało , zsuwając delikatnie jej spodnie. Podniosła głowę i pogładziła go po szyi. Przejechała dłońmi po jego umięśnionej klacie i ucałowała po lewej stronie. Byli już w samej bieliźnie . Nie czuli zimna wchodzącego przez uchylone okno. Odgarniając włosy strąciła butelkę wina ze stołu, ale żadne z nich nie zwróciło uwagi na głośny trzask szkła o panele. Na podłodze powstała ogromna czerwona plama. W pokoju zaczął unosić się alkoholowy zapach. To jeszcze bardziej pobudzało ich zmysły. Instynktownie jedną dłonią rozpiął jej stanik. Otworzyła szeroko oczy przepełniona wątpliwościami. Myśli , czy to właściwy moment a co ważniejsze czy to właściwy mężczyzna. Uniósł wzrok w jej stronę. Słyszała jego płytki oddech . Temperatura piekielna paliła im skóry . Chciał się od niej odsunąć. 
- Nie , ja tego chcę . - powiedziała ze łzami w oczach . Nadal nad nią pochylony nie uśmiechnął się pocałował ją tylko. Znów poczuli dreszcze. Zsunęła jedno ramiączko po czym zrzuciła całą bieliznę. Z początku się zakryła.
- Dla mnie jesteś najpiękniejsza kochanie. - powiedział i złożył pocałunek na jej dekolcie. Objęła i zaczęła całować po policzkach, ustach , szyi , torsie . Ich ciała jakby były w innym świecie, cały świat poszedł precz. Chwila dłużyła się w nie skończoność. 

SŁUCHAMY : Beyonce - Be with you

 Często imprezujecie ? :))



xoxo Nofound

poniedziałek, 2 maja 2011

46 .

Delikatnie musnął jej wargi. Uśmiechnęła się, czuła że ma wszystko . Uwielbiała jego spojrzenie i spokojny ton glosu. Kochała kiedy się śmiał , nawet jeżeli śmiał się z jej głupoty . Siedziała po turecku na łóżku i dotykała jego rąk . Patrzył na jej delikatne rysu twarzy. Niesforne kosmyki włosów opadały na jej twarz kiedy patrzyła w dół. Po chwili spytał .
- Jesteś szczęśliwa? - zdziwiła się tym pytaniem.
- To absurdalnie proste. Głupie pytania zadajesz . - odparła gładząc go po pliczku.
- Od powiedz. - nalegał. Popatrzyła na niego trochę przestraszona. Pocałowała go i wyszeptała do ucha :
- Bardzo . - uśmiechnął się i przytulił ją mocno. Starała się zapamiętać jego zapach , nie chciała go wypuścić z objęć. Czuła jak serce wyrywa się z jej piersi . Przymknęła oczy by skupić się na jego oddechu.
- Ja nie. - powiedział nagle a ona jakby wyrwana z hipnozy odsunęła się od niego. Spojrzała mu w oczy i zobaczyła w nich smutek.
- Nie chcę Cię ranić , ale ja Cię nie kocham. Wiem ze wolisz szczerość. - na jej policzku pojawiła się łza. Nie wiedziała co powiedzieć , przed chwilą było tak cudownie czyż nie? Przed chwilą jeszcze rozmawiali o wspólnej przyszłości , dopiero co mu powiedziała jak jej zmarły ojciec ją bił. Przed minutą wyznała mu swoje największe sekrety .
- Czy to że powiedziałam ci że jestem szczęśliwa jakoś ci pomogło? Masz większą satysfakcje niszcząc mi te moje cholerne szczęście o które walczyłam tak cholernie , kurde długo? - wybuchnęła spazmatycznym płaczem . Gwałtownym ruchem wstała z łóżka i podeszła do okna opierając się o parapet.
- Kurna no ! - krzyknęła a on tylko na nią patrzył.
- Przepraszam. Myślałem że dam nam szansę. - wyszeptał .
- I co może mam Ci jeszcze podziękować? - spojrzała na niego , nie widziała za dużo przez szklanki które miała w oczach. Nie mogła powstrzymać gorzkich łez płynących z jej błękitnych oczu . Powolnymi krokami podeszła do łóżka i wzięła z niego swoje rzeczy.
- Nie , nie wybiegnę stąd z płaczem. Po prostu wyjdę . - spojrzała jeszcze raz na niego . Wstał i chwycił ją za barki.
- Przepraszam - chciał ją przytulić lecz ta stanowczym ruchem go odepchnęła i bez namysłu napluła na jego twarz. Wytarł się i otworzył oczy ze zdziwienia. Wiedział że już go nienawidzi ... że zniszczył to co nazywał przeznaczeniem .


SŁUCHAMY : Wet Fingers -Turn Me On 



xoxo Nofound