sobota, 16 kwietnia 2011

42 ,

 Siedziała przy komputerze przeglądając po raz setny facebook'a. W pokoju unosił się zapach świeżo zaparzonej kawy , a ona co jakiś czas brała jej małe łyki. Kiedy delektowała się smakiem kawy zadzwonił telefon. Ruszając z miejsca podbiegłą do torebki leżącej na stoliku i wysypała wszystko na łóżko. W ostatnim momencie odebrała telefon który wypadał jej z rąk .
- Słucham ? - odebrała z uśmiechem na ustach .
- Uśmiechasz się? - spytał głos w słuchawce .
- Tak . what's up? - zaśmiała się. Dzwonił Kacper. Miała z nim bardzo dobry kontakt a od pewnego czasu zaczynała czuć coś więcej. Wskazywało na to codzienne wchodzenie na jego profil i słuchanie wszystkich piosenek jakie dodał , oglądanie jego zdjęć i te błyszczące się oczy na jego widok .
- W ogóle to spoko , a u Ciebie? Co dziś robisz? - dziewczyna musiała usiąść na łóżko i skrzyżowała nogi. Poczuła kłębiące się stado motyli w jej brzuchu .
- Właściwie to nic. Mam jutro poprawkę z matmy ale spoko mogę to olać dla przyzwoitej propozycji.
- A czy w taką ładną pogodę przyzwoitą propozycją był by spacer ze mną ? - jej uśmiech poszerzył się.
- Tak jasne . - od powiedziała bez zastanowienia już przeglądajac się w lusterku które jej wypadło z torby .
- Spoko to za godzinę tam gdzie zawsze. Musze kończyć cześć . - rozłączył się . " Cześć" szepnęła sama do siebie. Wstając w euforii zaczęła się ubierać. Zajęło jej to mniej niż 5min gdyż na spotkanie z nim nawet nie zmieniała swojej fryzury. Nie musiała - lubił ją taką .  Widząc ile czasu jej zostało pomalowała jeszcze oczy i wypiła do końca gorącą kawę.
- Wychodzę ! - krzyknęła kiedy zamykała za sobą drzwi od domu.Szybkim krokiem przeszła parę dzielnic i poprawiając co chwile wypadające jej z uszu popsute lekko słuchawki rozglądała się czy przypadkiem już nie widać jej kolegi .  Zatrzymała się na chwile kiedy zobaczyła jak siedzi na ławce wpatrzony w niebo .
- A ty co tak stoisz ? Na co czekasz? - krzyknął kiedy zobaczył ją kątem oka .
- Już , już. - podeszła do niego i usiadła obok. Podał jej rękę uśmiechając się przy tym szarmancko .
- Wiesz ja nie chcę psuć naszej przyjaźni ale chcę zadać Ci pytanie. - zaczęła po chwili dziewczyna kładąc swoją dłoń na jego. Spojrzał na nią zaciekawiony .
- Takiej przyjaźni nie da się zniszczyć. - powiedział i z szerokim uśmiechem czekał na ciąg dalszy. Chwile milczała patrząc mu w oczy. Poczuła jak dziwny rumieniec ozdabia jej twarz. Widząc jej poważną minę jego uśmiech też się gdzieś schował.
- Bo ... czy jestem dla ciebie tylko przyjaciółką?- szepnęła po chwili nie pewnie zwracając wzrok na ich złączone dłonie.
- Tylko? - podążył za jej wzrokiem. Wiatr delikatnie rozwiewał jej niesforne kosmyki wychodzące z koka. Czerwień jej kolczyków odbijała się od matowego tła. Niezręczną ciszę zakłócił jadący pociąg. Przez chwile z daleka obserwowali wsiadających ludzi. Śpieszących się , zdenerwowanych lub ... samotnych.
Dziewczyna zauważyła jak na jednej z zaparowanych szyb ktoś rysuje krzywe serduszka po czym błyskawicznie je zmazuje. W powietrzu uniosła się nutka rozpaczy.
- Tylko ? - dopytał się ponownie.
- Chodzi o to że... mogę ci wszystko powiedzieć , przytulić się do ciebie i zaufać. Ty wiesz ze możesz to samo? Wiesz to ? - uniosła wzrok i znów popatrzyła mu w oczy. Jego wyraziste rzęsy przyciągały uwagę .
- Tak wiem , ale do rzeczy. Coraz bardziej się denerwuje ... o co chodzi? - chłopak zamknął jej delikatną dłoń w swoich.
- Chodzi o to że chyba się w Tobie zakochałam. Nie ... na pewno się w tobie zakochałam . - obydwojgu oczy otworzyły się szerzej .
- Ja ...  -  przejechał po wargach językiem i rozejrzał się wokoło. - Ja czuję coś do ciebie ale to nie miłość. - dokończył .
- Ale jeszcze czy w ogóle? - dopytywała się desperacko. Powstrzymywała łzy , chowała je głęboko choć nie raz już przy nim płakała.
- Nie wiem, daj mi czas. Daj nam czas. - uśmiechnął się delikatnie. - Ale obiecuję że będziesz szczęśliwa i cię nie skrzywdzę. - przytulił ją do siebie. Objęła go mocno w pasie, to co powiedział wcale nie przekonywało jej... ale nadzieja umiera ostatnia czyż nie? ...

Czy myślicie że istnieje przyjaźń pomiędzy dziewczyną a chłopakiem ? 

 pytajcie : http://www.formspring.me/noofound
słuchamy ; Ewa Farna - Bez łez  




 xoxo Nofound

czwartek, 14 kwietnia 2011

41,już po .

 Nareszcie z głowy. Czy boję się wyników? Może troszeczkę. Najgorzej było z matematyką - to moja najsłabsza strona. Najłatwiej poszło z angielskim chociaż zadania i tak były trudniejsze niż wszyscy się spodziewaliśmy.
Miałam się pochwalić marynarką i butami więc proszę : ( wiem wiem jakość do kitu ale to co )







__

Siedziała zapatrzona w książkę od języka angielskiego i powtarzała sobie jakieś 100 słówek . Dosiadł się do niej i przywitał słodkim buziakiem w policzek .
- Stop studying ! - powiedział śmiejąc się przy tym jak głupi .
- Ja się przy najmniej uczę nie tak jak ty ! - szturchnęła go w ramie po czym pocałowała. Uwielbiała takie słodkie pocałunki , czasem wydawały jej się lepsze od tych namiętnych i zachłannych. Choć lubiła tracić oddech ...
- Dużo umiem z angielskiego mała . - uśmiechnął się cwaniacko po czym zabrał jej książkę .
- Mała to jest twoja ... mama . - spojrzał się na nią , dobrze wiedział co chciała powiedzieć. Ta tylko zaśmiała się pod nosem i udawała że zagląda mu zza ramienia do książki .
- Wielkie dzięki ale i tak I love u . - zwróciła wzrok w jego stronę i napotkała jego spojrzenie . Zawsze kiedy patrzyła mu w oczy delikatnie rozchylała wargi. Hipnotyzował ją. Przyzwyczaił się do jej wyrazu twarzy .
- I love u too - przeczesała mu ręką włosy i znów ucałowała jego miękkie usta .

słuchamy : Lilu - Kocham , kocham , kocham 
pytajcie !! : http://formspring.me/noofound






xoxo Nofound

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Egzaminy .

Więc , od jutra zaczynają się próbne testy gimnazjalne. Przy najmniej moje próbne gdyż chodzę dopiero do 2 klasy gimnazjum. Najbardziej denerwuje się matematyki bo angielski to pikuś a human - human też raczej nic trudnego jak się człowiek nauczy.
Raczej z nerwów teraz nic nie napisze , w tygodniu zazwyczaj nie mam weny . Tylko - trzymajcie za mnie kciuki. Są plusy tych egzaminów , zakupiłam na nie prześliczne nowe buty , kocham je - są cudowne. Kupiłam jeszcze marynarkę w Top Secret. Wpadła mi w oko już dawno a ja od dawna takiej szukałam.

pytajcie  : http://formspring.me/noofound
słuchamy :  Ira - Pare chwil 

Szła zatłoczoną ulicą , po jej twarzy spływały tylko czarne smugi. Przecież dziś nie miała płakać ...




 xoxo Nofound

sobota, 9 kwietnia 2011

szukam odzwierciedlenia moich uczuć .

"Dlaczego to ja mam się starać" pomyślała przechodząc 10 raz przed jego domem. Teraz zauważyła że im bardziej ją olewa tym bardziej ona za nim tęskni. Czy to normalne że z dnia na dzień przestał się odzywać? Można zrozumieć że nie miał czasu ale to też nie zbyt dobre wytłumaczenie. Choć nie są razem i spotkali się może z dwa razy , ale w końcu to chyba coś znaczyło!
W końcu przechodząc pod  jego oknem zatrzymała się i spojrzała na zegarek. " No tak spóźnię się , mam go gdzieś". Podniosła wzrok i jakby znak z nieba że akurat wyszedł z domu. Wysoki brunet z przebitymi uszami i papierosem w dłoni. Co jej się w nim podobało?Właściwie sama nie wiedziała, ona może była zbyt grzeczna dla niego , może go nie kręciły takie dziewczyny . On zaś kręcił ją za bardzo. Nie mogła przestać o nim myśleć jakieś dobre dwa tygodnie do tego nagle przestał dawać znaków życia.
W tym momencie pojawił się problem - po co ona tam czekała? Co miałaby zrobić kiedy go zobaczy? W końcu wyszedł, powinna mu się rzucić na szyję i krzyknąć " tęskniłam" czy moze dać mu w twarz i podniesionym tonem powiedzieć " dzięki za lekceważenie mnie" . Nie wykorzystała żadnej z tej opcji i po prostu stała wpatrzona w jego profil. Postanowiła przyśpieszyć kroku i przejść przed nim na drugą stronę ulicy tak żeby to on ją zobaczył pierwszą.
- Agata ? - krzyknął za nią. Zatrzymała się na środku wąskiego przejścia i cofnęła się.
- Igor? O kurcze co ty tu robisz? - udawała zdziwienie poprawiając przy tym włosy które wcześniej wiatr rozerwał na wszystkie strony.
- Mieszkam niedaleko - pokazał palcem na duże brązowe drzwi w jakiejś starej kamienicy. - A ty? - spytał podając jej dłoń. Tak , przeszedł ją w tym momencie ciepły impuls a serce jakby wyparowało.
- Yhm ja akurat wracam z ... właśnie szłam od ... babci ! - ostatnie słowo jakby wykrzyczała po czym natychmiast się poprawiła - Wracam od babci , mieszka tam w tych nowych blokach - uśmiechnęła się szeroko.
Zaczęli iść w tym samym kierunku . Zaczął jej opowiadać że właśnie idzie na pociąg bo jedzie odwiedzić kumpli z innego miasta i że nie wie czy wróci na noc , że może tam zanocuje że szykuje się "mały" melanż.
- Jedziesz ze mną? - za proponował .
- Raczej nie dzięki , nie mam nawet na pociąg - tłumaczyła się. Była od niego młodsza o pięć lat , nawet nie piła alkoholu, a co dopiero jechać z nim do innego miasta? Matka chyba by ją zamordowała! Może tak wyglądał właśnie problem. Agata była jeszcze zależna od rodziców , nie mogła sama o sobie decydować , nie uciekła by z domu a rodzicie nie puścili by ją na noc do chłopaka. Wiedziała że jeżeli by jej za proponował noc u siebie okłamała by ich jakoś że idzie do koleżanki robić jakiś plakat lub po prostu na babski wieczór z maseczkami , łzawymi filmami a około 1 w nocy horrorem mrożącym krew w żyłach .
- Jesteś na mnie zła? - spytał po chwili patrząc w jej stronę.
- Za co ? - udawała że nie wie o co chodzi choć najchętniej kazała by mu uderzyć się pustakiem w głowę albo z rozpędu walnąć w mur.
- Za to że się nie odzywałem . Wiesz naprawdę nie miałem kiedy a nie chciałem Cię rozpraszać ... masz tyle nauki.
- A ty nie masz? - w końcu też się uczył.
- To nie to samo mi starczą dwóje , muszę przejść do tej ostatniej technikum a ty? Niedługo próbne gimnazjalne masz. - zapadła niezręczna cisza. Chyba wtedy on też zobaczył różnicę wieku.
- Wiesz że cyfry nie mają dla mnie znaczenia? - zaczął. - Chodzi o mentalność , a z tobą mi się świetnie rozmawia. Z początku myślałem ze się narzucam.
- Bardziej mnie rozprasza kiedy się nie odzywasz, wiesz jak się martwię? Myślę ciągle że masz mnie dość,że co będziesz zadawał się z gówniarą albo że ktoś ci coś nagadał. - na jej twarzy pojawiły się wyraźne wypieki . Oczy zrobiły się szklane , nie chciała żeby pomyślał że jest słaba , w końcu jeszcze nie czuł nic wyjątkowego do niej.
- Agata , przepraszam. Po prostu musiałem się nad tym wszystkim zastanowić. Odezwałbym się.
- Ciekawe - dziewczyna posmutniała a on chwycił ją za drobną rękę.
- Nie bawię się Tobą . Traktuje to wszystko poważnie. Miłość - traktuję poważnie .

http://formspring.me/noofound
słuchamy : Ryan Star - Breathe





 xoxo Nofound