wtorek, 4 stycznia 2011

Serca się przyciągają. #3

Nadchodziła siedemnasta a ja z każdą chwilą coraz bardziej chciałam napisać mu sms'a że nie mogę się z nim zobaczyć. W filmach zawsze jest tak że kobieta gładząca swój brzuch jest w ciąży. Bałam się że moje życie zamienia się powoli w film, albo że wpadam w paranoje. Chyba to drugie. Czekając na Piotrka narkotyzowałam się zapachem świeczki cynamonowej. Pachniała cudownie a ja uwielbiam cynamon. Mój telefon zaczął dzwonić.
- Halo ? - odebrałam. Czułam jak drży mi głos i brzuch boli ze strachu.
- Już jestem , wyjdź - rozłączył się. Uwielbiałam ten jego ciepły głos , ale czy miałam mu powiedzieć że widziałam go z jego była dziewczyną jak wychodził z jej domu i zasugerować  że nie chce mi powiedzieć o ciąży a na końcu ( tak jak na filmach ) , okrze się że ona udaje żeby nie dać mu odejść? Zaczynałam się zastanawiać czy nie oglądam za dużo filmów o miłości. Zamiast lecieć jak szalona na spotkanie ubierałam się wolno , myślałam czy zaóo9żyć czapkę czy nie , wrzuciłam do kieszeni błyszczyk choć wiedziałam ze długo go nie będę mieć na ustach. Dostałam w tym czasie trzy sms'y od Piotrka. 
- Co tak długo kochanie? - powiedział czule mnie całując na przywitanie.
- Bo ja .. ja musiałam jeszcze mamie pomóc - kłamałam.
- W czym ? - przeszywał mnie wzrokiem, nie bardzo wiedziałam co powiedzieć więc rzuciłam pierwsze co przyszło mi do głowy. 
- Zjeść ... budyń ... - o boże , co ja powiedziałam.Budyń? Czy nie mogłam powiedzieć obiad? W czym to pomaga mamie? Dlaczego nie umiem tak perfekcyjnie kłamać jak każdy mój były chłopak!?
- Sara , co się stało? Widzę że coś kręcisz hy ? - patrzył mi głęboko w oczy , przez chwile zapomniałam że zrobiłam z siebie idiotkę a skupiałam się na mięknących kolanach i balu motyli w moim żołądku.
-  Jaką sprawę miałeś do załatwienia wczoraj - spytałam.
- A więc o to chodzi ...- wziął głęboki oddech - musiałem się zobaczyć z Alicją - powiedział.
- Nie kłam!! Widziałam jak wychodziłeś od Alicji i .... a no właśnie - ucichłam. - Więc po co musiałeś się z nią zobaczyć. - Śmiał się ze mnie. Czułam się jak małe dziecko nad którym on się litował ale czułam jak mnie kochał za tę głupotę. 
- Musiałem jej wszystko wyjaśnić że to koniec a ona powiedziała że ... - przerwał. 
- Jest w ciąży! O boże jest w ciąży a ty kazałeś jej usunąć! O boże tylko niech nie usuwa damy rade. Nie musisz się z nią żenić. Jakoś to będzie , pieluchy w wielopakach są tanie i te słodkie butelki z Kubusiem Puchatkiem , mam kubek z Kubusiem Puchatkiem ale nie dam dziecku go , mam jeszcze taki plastikowy .. - 
- Sara !!! - krzykną i chwycił mnie mocno za barki. Wstrząsną aby wyrwać mnie ze słowotoku. 
- No mów .. - powiedziałam cicho wpatrując się w ziemie. 
- Nie , Ala nie jest ciężarna - położyłam dłoń na sercu i odsapnęłam zrzucając z niego ogromny głaz - Zrobiła mi scenę o tych wszystkich wspólnych chwilach i ble ble ble ... Zaproponowała kolację i już wyciągała  z szuflady czerwone stringi w których wyglądała nieziem .... okropnie, miała cellulit i tak dalej .... - jego mina przybrał wystraszony wyraz. Ja ja widziała i byłam świadoma że była niesamowitą laską. Dobrze że nie chce zaniżać mojej  samooceny ale i tak to zrobił, ja nawet nie noszę stringów, bokserki mam czerwone ...
- No okey , mów już dalej - pozwoliłam mu . 
- I nic , wyszedłem a ona krzyczała że ale by było pysznie - roześmiał się - blondynka - nadal się śmiał. 
- Głupawka ? - śmiałam się razem z nim ale chyba raczej z niego.
- Kiedyś z nią byłeś nie obrażaj jej - powiedziałam "poważnym" tonem.
- Kiedyś , teraz Ciebie kocham najbardziej na świecie , jej nawet nie kochałem - pocałował mnie , zachłannie , namiętnie , nieziemsko wspaniale. Czułam jak serce mu pulsuje. Nie kłamał , a z resztą ja też go bardzo kochałam. Trochę żal było mi Alicji , każda dziewczyna cierpi po zerwaniu , nawet jeżeli to ona zerwała. Ale w końcu Ala to szmata z tego co słyszałam.
- Ja ciebie też - szepnęłam mu na ucho. W końcu o miłości mówi się szeptem. Zadzwonił telefon.
- Sara pomyślałam że musisz wiedzieć , Oliwia i Krystian mieli wypadek są w szpitalu - powiedziała roztrzęsiona  mama.
- Co? Zaraz u nich będę , cześć - powiedziałam szybko się rozłączając. Wyrwałam się z objęć chłopaka.
- Co jest? - spytał zdziwiony.
- Wypadek , poważny mieli .. masz transport? - czułam jak łzy napływają mi do oczu. Martwiłam się tak bardzo się martwiłam o Oliwie no  i oczywiście o krystiania .. 
- Jasne ja cie zawiozę - powiedział biorąc mnie za rękę i szybki krokiem ciągnąc za sobą.
- Ty ?
- Za kilka miesięcy zrobię legalne prawko - wzdrygnął ramionami. Legalne? No tak mogłam się spodziewać że nie ma nic na legalu. Nie chciałam już pytać skąd ma auto. 
***
Dojechaliśmy do szpitala , wbiegłam do środka i spytałam gdzie leży Oliwia. 
- W 114 - odpowiedziała przemiła młoda dziewczyna stojąca przy recepcji. 
Weszłam do pokoju. Po za  nią leżały jeszcze dwie dziewczyny i Krystian. Spał , przynajmniej tak wyglądał jakby po prostu spał.
- Co się stało? - spytałam przyjaciółkę.
- Jechaliśmy na skuterze Krystiana gdy nagle jakiś szalony kierowca zajechał nam drogę. Próbując jakoś zapobiec zderzeniu uderzyliśmy w drzewo przy drodze a samochód wjechał prawie w nas , wpadając do rowu. -wiedziałam że to nie wszystko.
- Co z Krystianem ? - nie odpowiadała. Odwró╔ciła głowę w drugą stronę.
- Co z nim jest ? - Podniosłam głos. Spojrzała na mnie smutnym wzrokiem .
- Powiedzieli że z tego wyjdzie - zaczęła po czym znów zamilkła. Widać było że nie chodzi o byle błahostkę.  

7 komentarzy:

  1. jeju, świetnie piszesz *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. ogólnie o wiele mniej ciekawe niż poprzednie części ale nie jest źle ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem , ale nie miałam pomysłu , kolejna część powinna być ciekawsza i wprowadzić troszkę zamieszania. Będzie dłuższa.

    OdpowiedzUsuń
  4. miło <3 i tak świetnie piszesz ! ;) a to, że nie miałaś pomysłu to doskonale rozumiem, bo sama bym lepiej nie napisała xdd

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że wieczorem nowy post ! ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekamy na 9 część już sie doczekać nie moge ;**

    OdpowiedzUsuń


* Napisz, że obserwujesz, a zrobię to samo :)
* Przeczytaj chociaż połowę tego co napisałam.
* Pisz co sądzisz.